Piątek, 7 sierpnia 2026
Imieniny: Dorota, Kajetan, Konrad
Polityka krajowa

7 proc. na obronę i Deklaracja Gdańska po szczycie państw wschodniej flanki

25.06.2026 Wideo
7 proc. wydatków na obronę zapowiedziała Polska podczas szczytu w Gdańsku. Państwa wschodniej flanki przyjęły wspólną deklarację i wskazały Rosję jako główne zagrożenie.
Wideo 7 proc. na obronę i Deklaracja Gdańska po szczycie państw wschodniej flanki

Gdańsk gospodarzem drugiego spotkania państw wschodniej flanki

W Gdańsku odbył się drugi Szczyt Wschodniej Flanki, zorganizowany równolegle z Konferencją Odbudowy Ukrainy. W spotkaniu uczestniczyli prezydenci Litwy i Rumunii oraz premierzy Finlandii, Estonii, Łotwy i Szwecji. W rozmowach brali udział także przedstawiciele instytucji europejskich, w tym szefowa Komisji Europejskiej i komisarz do spraw obrony. Głównym tematem było bezpieczeństwo państw graniczących z Rosją, Białorusią i Ukrainą oraz odpowiedzialność całej Unii Europejskiej za ochronę jej wschodnich granic.

Spotkanie w Gdańsku było kontynuacją formatu uruchomionego rok wcześniej w Helsinkach. Pierwszy szczyt odbył się tam w 2025 roku. Celem tych narad jest stała koordynacja działań politycznych i obronnych państw regionu, które są najbardziej narażone na skutki agresywnej polityki Rosji. Przywódcy podkreślali, że sytuacja bezpieczeństwa pozostaje niestabilna, a w najbliższych tygodniach i miesiącach możliwe są różne formy eskalacji.

"Cieszę się, że kolejny raz wschodnia flanka z pełnym wsparciem Unii Europejskiej pokazała dziś pełną jedność oraz solidarność. Niech to będzie znak ostrzegawczy dla tych, którzy planują coś złego wobec nas"

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

"Polska od lat nalegała, aby obrona wschodniej flanki była odpowiedzialnością całej UE. Dlatego dziś w tym gronie rozmawialiśmy z szefową Komisji Europejskiej i komisarzem ds. obrony"

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

"Nie mamy wątpliwości, że obecność i współpraca z USA dobrze służy bezpieczeństwu Europy i państw wschodniej flanki"

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

"Ustanowiliśmy ten format wspólnie wraz z krajami flanki wschodniej w zeszłym roku w Helsinkach. W tej chwili spotykamy się po raz drugi i ważne jest, abyśmy kontynuowali te prace"

Petteri Orpo, Premier Finlandii

Wypowiedzi uczestników pokazały dwa równoległe kierunki polityczne. Z jednej strony państwa regionu domagają się, by bezpieczeństwo ich granic było traktowane jako wspólne zadanie całej Unii Europejskiej. Z drugiej strony podkreślają znaczenie więzi transatlantyckich i współpracy obronnej ze Stanami Zjednoczonymi. Ten układ ma znaczenie praktyczne, ponieważ kraje wschodniej flanki od lat ponoszą wysoki koszt finansowy i infrastrukturalny ochrony granic, które są jednocześnie granicami całej wspólnoty.

Premier Donald Tusk podczas wspólnego oświadczenia liderów mówił wprost o ryzyku dalszej destabilizacji. Wskazał, że grupa państw położonych najbliżej Rosji, Białorusi i Ukrainy chce przygotować się wspólnie na możliwe zagrożenia. Taki przekaz wpisuje się w szerszy europejski spór o podział odpowiedzialności za bezpieczeństwo kontynentu. Dla państw regionu nie jest to wyłącznie kwestia wojskowa, ale także sprawa planowania cywilnego, odporności infrastruktury i przygotowania obywateli na sytuacje kryzysowe.

"Podzielamy bez wyjątku opinię, że sytuacja jest bardzo niestabilna. Można spodziewać się rozmaitego typu eskalacji w najbliższych tygodniach i miesiącach. Będziemy chcieli przygotować się jako grupa państw bezpośrednio wystawionych na to ryzyko, bo graniczących z Rosją, Białorusią, Ukrainą"

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

Deklaracja Gdańska: Rosja wskazana jako największe zagrożenie

Najważniejszym efektem spotkania było przyjęcie Deklaracji Gdańska. Sygnatariusze zapisali w niej, że Rosja pozostaje największym, bezpośrednim i długoterminowym zagrożeniem dla bezpieczeństwa, pokoju i stabilności całego obszaru euroatlantyckiego. To najostrzejszy i najbardziej jednoznaczny element wspólnego stanowiska. Deklaracja wskazuje też kierunki działań na najbliższy czas: rozwój wspólnych projektów obronnych, modernizację infrastruktury oraz dalsze zwiększanie wydatków na bezpieczeństwo.

Dokument zawiera również zapis o konieczności dalszego, szerokiego wsparcia dla Ukrainy. Chodzi o pomoc militarną, finansową i polityczną. Państwa uczestniczące w szczycie poparły także integrację Ukrainy ze strukturami euroatlantyckimi. W praktyce oznacza to utrzymanie dotychczasowej linii politycznej regionu, który od początku wojny zabiega o to, by wsparcie dla Kijowa nie słabło mimo rosnących kosztów i zmęczenia opinii publicznej w części państw Zachodu.

"Potrzebne są nam mechanizmy niezbędne do planowania i przygotowania obywateli. Robimy coś więcej niż ochrona terytorium. Chronimy zasady, które łączą nasze kraje. Bezpieczeństwo flanki stanowi o naszym bezpieczeństwie. Nie odwlekajmy tego."

Gitanas Nauseda, Prezydent Litwy

"Potrzebujemy siły, aby zapewnić pokój"

Ulf Kristersson, Premier Szwecji

Wypowiedzi liderów pokazały, że bezpieczeństwo flanki jest rozumiane szerzej niż tylko obrona granic. Litwa akcentowała przygotowanie obywateli i mechanizmy planowania na czas kryzysu. Rumunia zwracała uwagę, że jedność państw regionu nie może ograniczać się do części północnej i bałtyckiej, lecz musi obejmować także południe oraz obszar Morza Czarnego. To ważny sygnał polityczny, bo dyskusja o bezpieczeństwie Europy coraz częściej obejmuje zarówno Bałtyk, jak i czarnomorski odcinek wschodniej flanki.

"Jedność powinna dotyczyć północy i południa, powinna sięgać od wschodu do zachodu i obejmować także basen Morza Czarnego"

Nicușor Dan, Premier Rumunii

Szwecja zwróciła uwagę na działania wobec floty cieni i ochronę zasobów morskich na Morzu Bałtyckim. To element coraz szerszej polityki bezpieczeństwa, w której zagrożenia dla infrastruktury krytycznej i transportu morskiego stają się równie istotne jak klasyczne działania militarne. Państwa regionu sygnalizują tym samym, że obrona wschodniej flanki obejmuje ląd, morze, logistykę i systemy zaopatrzenia. W tle pozostaje rosnąca presja na dostosowanie prawa, finansowania i współpracy międzynarodowej do nowych form zagrożeń.

"Szwedzkie władze wciąż działają w sposób zdecydowany wobec floty cieni, podtrzymując prawo międzynarodowe. Bronimy zasobów morskich znajdujących się na flance wschodniej, na Morzu Bałtyckim"

Ulf Kristersson, Premier Szwecji

Wydatki na obronę rosną, kraje regionu biorą na siebie największy ciężar

Jednym z najważniejszych wątków gdańskiego szczytu były pieniądze przeznaczane na bezpieczeństwo. Polska została przedstawiona jako jedno z państw-liderów pod względem poziomu wydatków na obronę i bezpieczeństwo, co ma wzmacniać relacje ze Stanami Zjednoczonymi. Donald Tusk poinformował, że na obronę bezpośrednio oraz na wydatki związane z obronnością Polska przeznaczy 7 proc. To jeden z najwyższych poziomów deklarowanych w regionie i wyraźny sygnał, że wschodnia flanka chce budować swoją wiarygodność także przez realne nakłady finansowe.

"Na obronę bezpośrednio i na rzeczy związane z obroną to będzie 7%, więc udział rzeczywiście bardzo duży, bardzo solidny"

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

Podobny kierunek zadeklarowała Estonia. Premier Kristen Michal podał, że poziom estońskich wydatków na obronność wynosi 5,4 proc. PKB. Wypowiedzi uczestników szczytu nie pozostawiały wątpliwości, że zwiększanie nakładów ma dotyczyć wszystkich państw regionu. W praktyce oznacza to dalsze obciążenie krajowych budżetów, ale też wzmacnia argument, że państwa graniczne już teraz inwestują w bezpieczeństwo całej Europy bardziej niż wiele państw położonych dalej od strefy zagrożenia.

"Ostatnie 6 miesięcy to czas podejmowania wielu ważnych działań dla wzmocnienia obronności i bezpieczeństwa. 5,4% PKB to jest poziom wydatków Estonii na obronność"

Kristen Michal, Premier Estonii

Na ten sam problem zwrócił uwagę komisarz Andrius Kubilius. Podkreślił, że to właśnie kraje położone na wschodniej flance przeznaczają największą część swojego produktu krajowego brutto na obronność i tym samym biorą odpowiedzialność za bezpieczeństwo całego regionu. Jako przykład podał program SAFE, z którego 76 mld euro wykorzystują właśnie państwa wschodniej flanki. Ten argument ma znaczenie w debacie o europejskiej solidarności, bo pokazuje, że ciężar finansowy nie rozkłada się równomiernie.

"Te kraje przeznaczają największą część swojego PKB na obronność, biorąc odpowiedzialność za bezpieczeństwo całego regionu. Jeśli spojrzeć na program SAFE, to 76 mld euro z tego projektu wykorzystują właśnie kraje flanki wschodniej. To dzieje się w imię solidarności całej Europy"

Andrius Kubilius, komisarz
  • Drugi Szczyt Wschodniej Flanki odbył się w Gdańsku, a pierwszy zorganizowano w Helsinkach w 2025 roku.
  • Polska zapowiedziała przeznaczenie 7 proc. na obronę bezpośrednio i wydatki związane z obronnością.
  • Estonia zadeklarowała wydatki na obronność na poziomie 5,4 proc. PKB.
  • Z programu SAFE kraje wschodniej flanki wykorzystują 76 mld euro.
  • Uczestnikami szczytu byli prezydenci Litwy i Rumunii oraz premierzy Finlandii, Estonii, Łotwy i Szwecji.

Spotkanie zakończyło się potwierdzeniem jedności państw wschodniej flanki i pełnego wsparcia Unii Europejskiej dla działań wzmacniających bezpieczeństwo regionu. Dla mieszkańców państw położonych na granicy Unii najważniejsze znaczenie mają zapowiedzi dotyczące infrastruktury, wspólnych projektów obronnych i przygotowania na kryzysy. W praktyce są to decyzje, które mogą wpływać na inwestycje wojskowe, transportowe i logistyczne także w północnej Polsce. Gdański szczyt pokazał, że bezpieczeństwo wschodniej granicy pozostaje jednym z centralnych tematów polityki europejskiej i regionalnej.