Piątek, 7 sierpnia 2026
Imieniny: Dorota, Kajetan, Konrad
Polityka krajowa

Pierwszy prąd z Baltic Power trafił do sieci. To ważny krok dla polskiej energetyki

10.07.2026 Wideo
Pierwsza energia z morskiej farmy wiatrowej Baltic Power trafiła do krajowej sieci w Choczewie. Rząd podkreśla, że to krok wzmacniający bezpieczeństwo energetyczne Polski.
Wideo Pierwszy prąd z Baltic Power trafił do sieci. To ważny krok dla polskiej energetyki

Pierwszy prąd z morza zasila już krajowy system

Do krajowej sieci po raz pierwszy trafiła energia z polskiej morskiej farmy wiatrowej Baltic Power. Prąd został przekazany do stacji elektroenergetycznej w Choczewie, co oznacza wejście projektu w bardzo ważną fazę praktycznego działania. Jak podkreślił premier Donald Tusk, jest to nie tylko symboliczny moment, ale też potwierdzenie, że Polska potrafi realizować duże i nowoczesne inwestycje energetyczne. Dla zwykłych odbiorców oznacza to przede wszystkim budowanie bardziej stabilnego systemu, mniej podatnego na wahania cen i kryzysy na zewnętrznych rynkach.

Znaczenie tego wydarzenia wykracza poza samą technologię. Morska energetyka wiatrowa ma pomóc Polsce ograniczać zależność od surowców sprowadzanych z zagranicy i wzmacniać własne źródła wytwarzania energii. W praktyce chodzi o większe bezpieczeństwo gospodarstw domowych, firm i instytucji publicznych, które są wrażliwe na to, co dzieje się na światowych rynkach energii. W czasach napięć geopolitycznych i niepewności cenowej takie inwestycje stają się elementem infrastruktury o strategicznym znaczeniu.

„To historyczny moment - właśnie popłynął pierwszy prąd z polskiej morskiej farmy wiatrowej. To technologiczne zwycięstwo Polski”

Donald Tusk, premier

Baltic Power i stacja w Choczewie jako filary nowego systemu

Baltic Power jest realizowana przez Orlen we współpracy z kanadyjską firmą Northland Power. To pierwsza polska morska farma wiatrowa i jednocześnie jedno z największych przedsięwzięć tego typu w Europie. Inwestycja powstaje około 23 km od wybrzeża, na wysokości Choczewa i Łeby, czyli w części Bałtyku, która staje się jednym z najważniejszych obszarów rozwoju energetyki odnawialnej w kraju. Projekt ma docelowo osiągnąć moc około 1,2 GW i produkować około 4 TWh energii rocznie.

Na dziś na miejscu stoją już 54 turbiny, a w kolejnym etapie ma ich być 76. Każda turbina jest wyższa od najwyższego budynku w Unii Europejskiej, czyli Varso Tower, co dobrze pokazuje skalę całej inwestycji. Energia z farmy ma zasilać około 1,5 mln gospodarstw domowych, a więc liczbę porównywalną z łączną liczbą mieszkań w Warszawie, Poznaniu i Trójmieście. To pokazuje, że morskie farmy wiatrowe nie są już eksperymentem, lecz realnym źródłem dużych ilości energii dla kraju.

Kluczowym elementem całego układu jest stacja elektroenergetyczna 400 kV Choczewo. To największy tego typu obiekt w Polsce, o powierzchni 25 hektarów, który ma stać się węzłem przesyłu energii z morskich farm wiatrowych. Bez takich stacji nawet największa farma nie mogłaby skutecznie zasilać sieci, dlatego inwestycja w sam przesył jest równie ważna jak budowa turbin na morzu. W praktyce właśnie takie obiekty decydują o tym, czy energia z nowych źródeł rzeczywiście trafi do domów, szkół, szpitali i zakładów pracy.

Bezpieczeństwo energetyczne ważne jak armia i broń

Podczas konferencji premier Donald Tusk zwrócił uwagę, że energia z wiatru daje Polsce suwerenność energetyczną. Jego zdaniem w niepewnych czasach ogromne znaczenie ma to, by kraj miał źródła energii rozproszone w wielu miejscach i niezależne od geopolityki. To ważny argument także z perspektywy zwykłych obywateli, bo bezpieczeństwo energetyczne przekłada się bezpośrednio na dostępność prądu, przewidywalność rachunków i odporność gospodarki na kryzysy.

„Energia z wiatru zapewnia nam suwerenność energetyczną. Fakt, że w tych niepewnych czasach, mamy źródła energii w wielu miejscach i jest niezależna od geopolityki, znaczy bardzo wiele”

Donald Tusk, premier

Szef rządu przypomniał też, że przez lata Polska była uzależniona od dostaw ropy i gazu z Rosji. Dziś import z tego kierunku praktycznie nie istnieje, ale globalny rynek energii nadal pozostaje niestabilny. Wskazywał przy tym na konflikty i napięcia geopolityczne, w tym sytuację wokół Cieśniny Ormuz, które pokazują, jak łatwo wydarzenia w odległych regionach mogą wpływać na ceny i bezpieczeństwo dostaw w Europie. Z tego powodu własne źródła energii są dziś traktowane jako element odporności państwa, a nie tylko polityki klimatycznej.

„Ostatnie wojny pokazują z całą mocą, że nie można mówić o bezpieczeństwie, kiedy nie mówi się o bezpieczeństwie energetycznym. Energetyka jest równie ważna jak broń, jak armia”

Donald Tusk, premier
Rozwój morskiej energetyki wiatrowej ma więc znaczenie nie tylko dla sektora energetycznego, lecz także dla całego systemu bezpieczeństwa kraju. Im więcej krajowych źródeł zasilania, tym mniejszy wpływ na Polskę mają kryzysy na rynkach surowców, napięcia w regionach eksportujących energię czy zakłócenia w transporcie paliw. To argument, który staje się coraz ważniejszy dla każdego odbiorcy prądu, niezależnie od tego, czy mieszka w dużym mieście, czy w mniejszej miejscowości.

Pomorze i Kaszuby stają się centrum nowych inwestycji

Rząd podkreśla, że realizacja Baltic Power i uruchomienie stacji w Choczewie są przykładem dynamicznego rozwoju Pomorza. Premier mówił też, że Kaszuby stają się sercem energetycznym Polski, a kraj ponownie zwraca twarz ku Bałtykowi. To ważne nie tylko z punktu widzenia energetyki, ale również gospodarki regionu, który zyskuje nowe miejsca pracy, lepszą infrastrukturę i większą rolę w krajowym systemie inwestycji.

Wskazano również na inne przedsięwzięcia poprawiające dostępność komunikacyjną regionu. Dwa tygodnie temu kierowcy otrzymali dostęp do ostatniego odcinka drogi ekspresowej S6, czyli Trasy Kaszubskiej. Równolegle prowadzone są kolejne inwestycje kolejowe, które mają usprawnić transport i połączenia w tej części kraju. To istotne, bo rozwój energetyczny i transportowy zwykle idą w parze: bez nowych dróg, torów i sieci przesyłowych wielkie projekty nie mogłyby działać sprawnie.

Premier poinformował także o rozmowie z premierem Kanady dotyczącej dalszej współpracy energetycznej, w tym możliwości rozwijania projektów związanych z energetyką jądrową. To sygnał, że Polska chce budować miks energetyczny oparty nie na jednym źródle, lecz na kilku uzupełniających się filarach. Dla obywateli oznacza to szansę na bardziej stabilny system energetyczny w dłuższej perspektywie, odporny zarówno na wahania cen paliw, jak i na zewnętrzne kryzysy polityczne.

  • Baltic Power ma moc około 1,2 GW.
  • Farma ma produkować około 4 TWh energii rocznie.
  • Energia z projektu ma zasilać około 1,5 mln gospodarstw domowych.
  • Na inwestycji stoją już 54 turbiny, a docelowo ma być ich 76.
  • Stacja 400 kV Choczewo zajmuje 25 hektarów.
  • Inwestycja powstaje około 23 km od wybrzeża, na wysokości Choczewa i Łeby.